Nowoczesne, energooszczędne budownictwo to w oczach wielu z nas przede wszystkim szczelna izolacja, która zapewnia budynkom minimalizację strat ciepła. Nie da się zaprzeczyć, że technologie izolacyjne oraz nowoczesne typy okien i drzwi odgrywają ważną rolę w kształtowaniu nowych trendów w branży, ale jednocześnie nie powinno się zapominać o elemencie, który nie tylko pełni ważną rolę w kontekście energooszczędności, ale także ma wpływ na nasze zdrowie – mowa tu o wentylacji.
Wentylacja grawitacyjna stanowi najstarszy i najbardziej podstawowy rodzaj wentylacji, który nie wymaga stosowania żadnych urządzeń mechanicznych. Cały proces wymiany powietrza w tym systemie opiera się na naturalnym zjawisku, które polega na unoszeniu się powietrza o wyższej temperaturze, a więc także mniejszej gęstości, do góry. Ciepłe powietrze, przemieszczając się nad zimnym, stale szuka drogi do góry, a taką może być przewód kominowy, przez który ciepłe powietrze opuszcza budynek. Ucieczka powietrza z budynku powoduje obniżenie jego ciśnienia, a różnica ciśnień między wnętrzem i zewnętrzem prowadzi do zasysania zewnętrznego powietrza do środka budynku. Dzięki temu następuje cyrkulacja powietrza, które w teorii stale opuszcza i wpada do budynku. Niestety system ten ze względu na brak mechanicznego wsparcia jest w pełni zależny od warunków atmosferycznych, które mogą znacząco obniżać jej skuteczność. Do tego w nowoczesnych, szczelnych budynkach projektowanych z myślą o maksymalnej energooszczędności, wentylacja grawitacyjna bardzo często przestaje spełniać swoją funkcję – a czasem wręcz całkowicie zawodzi. Brak odpowiednich warunków atmosferycznych w połączeniu z wysoką szczelnością przegród może doprowadzić do sytuacji, w której przepływ powietrza praktycznie całkiem ustanie.

Brak cyrkulacji powietrza oznacza gromadzenie się zanieczyszczeń, podwyższony poziom dwutlenku węgla, a w skrajnych przypadkach — rozwój pleśni i pogorszenie komfortu życia. Niestety nawet odpowiednie warunki atmosferyczne nie są nas w stanie w pełni uchronić przed tego typu sytuacją, ponieważ wentylacja grawitacyjna pozbawia nas niemal całkowicie kontroli nad przepływem powietrza. Jedynym sposobem na zintensyfikowanie cyrkulacji w budynku staje się rozszczelnienie lub otwarcie okien. Problem w tym, że takie działanie, szczególnie zimą, jest tym, czego chcielibyśmy unikać. Otwieranie okien zimą prowadzi do wychładzania budynku, co zwiększa koszty ogrzewania, a także dostarcza do wnętrza zanieczyszczone powietrze. Zima to okres podwyższonego ryzyka wystąpienia smogu, którym nikt z nas nie chce oddychać, a już szczególnie w domu. Z tego powodu technologia ta przestaje znajdować zastosowanie, zwłaszcza w nowych oraz modernizowanych budynkach, gdzie izolowanie i uszczelnianie przegród zewnętrznych budynku prowadzi do obniżenia skuteczności grawitacyjnej wymiany powietrza. Jedyną formą pobudzenia przepływu
Kolejnym krokiem w ewolucji systemów wentylacyjnych jest wentylacja mechaniczna. Zamiast zdawać się na nieprzewidywalne warunki pogodowe, wykorzystuje się w niej wentylatory wyciągowe montowane w takich pomieszczeniach jak kuchnie, łazienki czy pralnie. Ich zadaniem jest aktywne usuwanie powietrza z wnętrza budynku w określonych miejscach, co umożliwia napływ świeżego powietrza z zewnątrz w innych strefach, kompensując ubytek. W ten sposób uzyskujemy częściową kontrolę nad cyrkulacją powietrza, niezależnie od pogody. Ogranicza to konieczność otwierania okien w nieodpowiednich momentach, co zmniejsza ryzyko wychłodzenia budynku — choć nie eliminuje go całkowicie. Pomimo możliwości sterowania przepływem powietrza, nadal usuwamy z wnętrza ogrzane powietrze, a na jego miejsce napływa chłodne, co nieuchronnie prowadzi do strat energii.
Co więcej, wentylacja mechaniczna nie zapobiega problemowi jakości powietrza dostarczanego do pomieszczeń. Niestety wentylacja mechaniczna również musi czerpać powietrze z zewnątrz, a więc również ona będzie wprowadzała do naszych domów zanieczyszczenia unoszące się w powietrzu. Wentylacja mechaniczna wykorzystując do swojego działania nawiewniki okienne, nie wprowadza filtracji pobieranego z zewnątrz powietrza. Ten typ wentylacji pozwala nam jedynie eliminować problem gromadzenia się zanieczyszczeń powstających wskutek naszego oddychania. Sama w sobie cyrkulacja powietrza zapewnia odprowadzanie nadmiaru wydychanego przez nas dwutlenku węgla i wilgoci, ale nie ma już wpływu na usuwanie nieczystości z powietrza, które wciąga do budynku.

Obecnie najbardziej zaawansowaną i energooszczędną formą wentylacji jest system mechaniczny nawiewno-wywiewny z odzyskiem ciepła – nazywany rekuperacją. To rozwiązanie kompleksowe, pozwalające nie tylko na wymianę powietrza, ale i jego oczyszczenie oraz odzysk energii z powietrza usuwanego z budynku.
Serce systemu stanowi centrala wentylacyjna z wymiennikiem ciepła, którego działanie jest następujące. Najpierw powietrze jest zasysane przez czerpnię zlokalizowaną na elewacji lub dachu budynku. Zanim trafi do wnętrza, przechodzi przez wstępne filtry zatrzymujące kurz, pyłki czy insekty. Jednocześnie system usuwa powietrze z wnętrza pomieszczeń takich jak łazienki, toalety, kuchnie czy pralnie. To powietrze zawiera nadmiar wilgoci, dwutlenek węgla oraz inne zanieczyszczenia. W centrali wentylacyjnej oba strumienie powietrza (świeże i zużyte) przepływają przez wymiennik ciepła (rekuperator), ale nie mieszają się ze sobą. Ciepło z powietrza wywiewanego przekazywane jest do powietrza nawiewanego, co pozwala znacząco ograniczyć straty energii. Nowoczesne wymienniki potrafią odzyskać nawet 95-96% energii cieplnej. Podgrzane i przefiltrowane powietrze trafia do sypialni, salonów, gabinetów, czyli tam, gdzie najczęściej przebywają mieszkańcy. Zanieczyszczone powietrze jest natomiast odprowadzane poza budynek przez wyrzutnię powietrza. Rekuperacja jest więc doskonałym sposobem na zmniejszenie zużycia energii na ogrzewanie, ponieważ nie wyrzucamy ciepłego powietrza poza budynek, ale posiada do tego jeszcze inne zalety.
Stosowanie systemu rekuperacji zapewnia dostęp do oczyszczonego powietrza oraz możliwość stałego kontrolowania jego ilości w budynku. Użytkownik może samodzielnie regulować intensywność wymiany powietrza, a w bardziej zaawansowanych technologicznie instalacjach proces ten odbywa się automatycznie. Dzięki temu zyskujemy nie tylko komfort cieplny, ale również poprawiamy jakość powietrza, co przekłada się na zdrowie domowników. Warto pamiętać, że w budynkach z przestarzałą wentylacją powietrze wewnątrz może być nawet ośmiokrotnie bardziej zanieczyszczone niż to na zewnątrz. Częste i długotrwałe spędzanie czasu w takim powietrzu może przekładać się na przykre konsekwencje zdrowotne, a obecnie zdecydowaną większość czasu spędzamy we wnętrzu. Z tego powodu bardzo ważne jest, aby dbać o jakość powietrza w naszym otoczeniu, a stosując rekuperację, możemy to robić, nawet się tym nie przejmując.
Rekuperacja, dzięki swoim licznym zaletom, coraz częściej staje się standardem w nowoczesnym budownictwie energooszczędnym i pasywnym — zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w budynkach komercyjnych. Co ważne, technologia ta doskonale wpisuje się w ideę współpracy z inteligentnymi systemami automatyki budynkowej. Choć pod względem konstrukcyjnym współczesne instalacje rekuperacyjne są już dopracowane i niezawodne, to dalszy rozwój tej technologii skupia się przede wszystkim na automatyzacji i integracji z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. Coraz częściej systemy rekuperacji wyposaża się w czujniki monitorujące jakość powietrza, poziom dwutlenku węgla, wilgotność, a nawet obecność związków lotnych. Inteligentne sterowanie umożliwia precyzyjne dostosowanie intensywności pracy urządzenia do aktualnych warunków oraz liczby osób przebywających w budynku.
Dobierz system rekuperacji w AlnorSELECT!
Jaki rekuperator wybrać? - 5 pytań jakie musisz sobie zadać przed kupnem centrali rekuperacyjnej.
Materiał opracowano na podstawie Forum Modernizacje w Budownictwie FMB 9